KRS: 0000261716

Prosimy o wsparcie

Bank PKO S.A. konto nr

85 1240 1965 1111 0010 1171 6801

Darowizna poprzez PayPal

Kwota:

Darowizna poprzez DotPay

Kwota

Plakat Euro

Zestawienie problemów wynikających z nierespektowania prawa przez jednostki terenowe

Zestawienie problemów wynikających z nierespektowania prawa przez jednostki terenowe, takie jak: Prokuratura Rejonowa, gminne władze samorządowe, lokalne komisariaty Policji.

Zestawienie zrobione na podstawie konkretnych przykładów.

A) 1. a/ W sprawie o znęcanie się nad psami przez dzierżawcę zamku Prokurator wielokrotnie odmawiał wszczęcia postępowania lub je umarzał mimo dziesiątków zgłoszeń świadków i organizacji społecznych, których statutowym celem jest ochrona zwierząt; a nawet odmawiał przeprowadzenia przeszukania celem sprawdzenia wiarygodności doniesień. Pierwsze zgłoszenia sięgają 1988 roku.

b/ Wreszcie, po otrzymaniu szokującej dokumentacji fotograficznej, przedstawiono akt oskarżenia właścicielowi psów. Niestety sprawa o wieloletnie głodzenie i doprowadzenie do śmierci dziesiątków psów zakończyła się wyrokiem nakazowym w wysokości 30 razy 25 zł.

c/ Nasze zgłoszenie do Prokuratury Okręgowej z 3.6.08 z prośbą o nadzór nad toczącymi się sprawami – Prok. Okręgowa zleca prowadzenie dochodzenia Prok. Rejonowej w Dzierżoniowie – akt oskarżenia z 9.10.08 – sygnatura 1 Ds 1237/08D. Sprawa nadal toczy się przed Sądem Rejonowym w Ząbkowicach Śląskich.

(Cieszy mnie fakt, że sprawa wreszcie trafiła do Sądu ale zlecenie sprawy innej prokuraturze tylko dlatego, że prokuratura w danym rejonie nie chce sprawy doprowadzić przed oblicze sądu, nie rozwiązuje problemu w rozumieniu generalnym).

2. W sprawie o zaniedbania, przekroczenie uprawnień, niedopełnienia obowiązków służbowych, celowe przeciąganie procedur administracyjnych aby nie dokonać czasowego odbioru głodzonych psów z zamku:

Nasze zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej z 2.12.08. Zlecone Prokuraturze Rejonowej w Ząbkowicach Śl. – sygnatura Ds 88/09.

Prokurator Rejonowy umarza śledztwo „wobec braku znamion czynu zabronionego”.

Komentarz: Od początku swej kadencji Wójt wie o tragicznych warunkach w jakich trzymane są psy na zamku kamienieckim i mimo przedstawionych mu niezbitych dowodów w postaci szokującej dokumentacji fotograficznej ukazującej „żywe szkielety” psów oraz raporty i ekspertyzy weterynarzy, nie zastosował się do przepisów Ustawy o Ochr. Zwierząt i odmawiał dokonania czasowego odbioru psów (dowody otrzymał 2.10.07; wniosek fundacji o odbiór psów z 19.10.07; decyzja Wójta o czasowym odbiorze psów wydana 21.1.09 czyli w rok i 3 miesiące później i to po ogromnych zmaganiach i walkach, wielu nowych dowodach, wysłaniu dziesiątków pism ....Niestety decyzja z 21.1.09 do dnia dziesiejszego nie została w pełni wykonana co przyczyniło się do kolejnych śmierci zwierząt).

Czasowy odbiór zwierząt maltretowanych ma w Polsce rygor natychmiastowej wykonalności – niestety psy nadal umierają na zamku z głodu i nieleczonych chorób prawie 2 lata po uzyskaniu przez Wójta niezbitych dowodów, które uzyskane zostały w czasie kontroli w obecności urzędników gminy (przykład: zał.: zdjęcie nr 1) Wójt powinien był wydać decyzję odbioru bez zwłoki. Wójt jednak procedury przeciągał: zlecał kolejne terminy na zapoznanie się z aktami; zlecał kolejne kontrole, które za każdym razem wykazywały nowe dowody na cierpienie i śmierć psów; odmawiał kilkakrotnie wydania decyzji odbioru a po uchyleniu jego decyzji odmowy przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, ponownie wszczynał nowe procedury administracyjne ... i tam w kółko.

W między czasie spływały do gminy pisma protestacyjne z całego kraju z zagranicy, zapytania z Kancelarii Prezydenta RP, pisma od Wojewody Dolnośląskiego oraz trzech Posłów na Sejm Rp. Wszystko to niestety nie pomogło i sprawa nadal się ciągnie a psy umierają.

Prokurator Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich nie widzi jednak w tym nic zdrożnego.

2bis. Prokuraturę Okręgowa poleciła Prokuraturze Rejonowej w Ząbkowicach Śl. zbadanie nieprawidłowości w prowadzonych przez Wójta procedurach administracyjnych dotyczących czasowego odbioru psów. Prokurator sprawę zbadał jednostronnie bez zapoznania się z przygotowanym przez fundację materiałem. Uznał, że nie dochodzi do rażących przewlekłości w procedurach; nie budziło w nim zastrzeżeń przewlekanie wykonania decyzji mającej rygor natychmiastowej wykonalności.

Skoro więc tak drastyczne przewlekłości nie budzą żadnych zastrzeżeń Prokuratora Rejonowego; to jak mógłby on obiektywnie i wnikliwie zbadać nasze doniesienie o zaniedbaniach i przekroczeniu uprawnień przez Wójta.

Lokalna Policja posiada pełną świadomość tragicznych warunków w jakich dzierżawca trzyma psy. Nie tylko, nie podejmują działań wynikających z art. 7 pkt 3 Ustawy o Ochr. Zw., nie interweniują w celu niesienia pomocy cierpiącym psom; lecz wręcz przeciwnie bronią dostępu do zamku organizacjom społecznym, które chcą psy ratować.

3. W sprawie zagrożenia publicznego w kompleksie pałacowo-parkowym:

Nasze zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej z 5.1.09. Zlecone Prokuraturze Rejonowej z Ząbkowicach Śląskich – sygnatura Ds 89/09.

Prokurator Rejonowy umarza śledztwo „wobec braku znamion czynu zabronionego”.

Komentarz:

Decyzjami: nr 283/2008 i 284/2008 z dnia 29.8.2008 i 287/2008 z dnia 1.9.2008, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Ząbkowicach Śląskich nakazał Wójtowi Gminy Kamieniec Ząbkowicki jako właścicielowi zespołu pałacowo-parkowego w Kamieńcu Ząbkowickim; wyłączyć z użytkowania obiekt zasadniczy (pałac), obiekt oficyny wschodniej oraz obiekt oficyny zachodniej ze względu na ich zły stan techniczny powodujący poważne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego oraz zarządził umieszczenie zawiadomienia o stanie zagrożenia bezpieczeństwa ludzi i zakazie jego użytkowania na tablicach ostrzegawczych w kolorze żółtym oraz zabezpieczenie budynku przed dostępem osób postronnych.

Podczas kontroli Powiatowy Inspektor Nadzoru stwierdził, że w stropie widoczne są dziury zaistniałe w wyniku zawalenia się części sklepień, w większości baszt zawaleniu uległy stropy, zniszczony jest bieg schodowy klatki schodowej, część stropu zawilgocona, odpadają tynki, cegła wozowni w znacznej części zmurszała. Zagrożenie stanowi również szereg urządzeń grzewczych. Studzienki kanalizacyjne na szlaku dla pieszych niezabezpieczone.

Decyzjom tym nadano rygor natychmiastowej wykonalności ze względu na ochronę zdrowia i życia ludzkiego. Dzierżawca powinien był wyprowadzić się a tym bardziej nie wolno tam wpuszczać zwiedzających.

Tablice ostrzegawcze i zapora na drodze, pojawiły się dopiero wiosną 2009 po zrobieniu przez nas ogromnego szumu wokół sprawy. Do dnia dzisiejszego jednak, dzierżawca mieszka w zagrożonym zamku, zatrudnia pracowników, prowadzi działalność zarobkową (kawiarnia, hotel, wycieczki zwiedzających; do pokoi gościnnych wprowadza gości po dziurawych schodach, gdzie brak jest niektórych stopni). Przerwał działalność tylko na okres zimowy jak zwykle to czynił w przeszłości.

Wszystko to dzieje się pod bokiem Wójta Gminy Kamieniec Ząbkowicki, który od ponad roku nie reaguje w należyty sposób aby zastosować się do nałożonych na niego przez PINB zakazów i nakazów w celu zapewnienia realnej ochrony fizycznej obiektu przed wstępem osób nieupoważnionych.

W rezultacie niestaranności Wójta w dopełnieniu swoich obowiązków, przedmiotowy obiekt stanowiący realne zagrożenie dla zdrowia i życia jest nadal zamieszkały i zwiedzany przez dziesiątki osób dziennie.

Jest dla nas całkowicie niezrozumiałe, że Decyzje opatrzone rygorem natychmiastowej wykonalności nie są respektowane przez Wójta Gminy od ponad roku a tym bardziej niepojęte jest, że Prokurator Rejonowy nie dostrzega w tym „znamion czynu zabronionego”.

Wiadomo mi, że Prokurator Rejonowy posiada informacje o nakazach wyłączenia obiektu z użytkowania wydanych przez Nadzór Budowlany oraz o tym, że do dnia dzisiejszego nakazy te nie są respektowane. W naszej opinii, mając takie informacje, Prokurator Rejonowy powinien był wszcząć postępowanie z urzędu. Czy tak się stało, nie wiemy ale jest to bardzo wątpliwe skoro śledztwo umorzył.

Czy zatem, czy musi dojść do tragedii aby Prokurator Rejonowy zrozumiał, post factum, jak bardzo Wójt, przez niestaranne działanie i zaniedbanie swoich obowiązków, narażał życie i zdrowie innych ludzi.

Wydawanie nakazów czy zakazów, których nikt nie respektuje ani nie egzekwuje, stanowi większość szkodliwość społeczną niż ich brak; gdyż uczy, że prawo może być bezkarnie łamane.

Postanowienia Prokuratury w Ząbkowicach Śląskich w rażący sposób przyczynia się do utwierdzenia zarówno dzierżawcy zamku jak i Wójta Gminy, że mogą bezkarnie łamać prawo. (bez konsekwencji prawnych).

4. Perła architektury jaką jest niewątpliwie pałac kamieniecki powinna zachwycać swym monumentalnym pięknem przybywających na nasz teren turystów z kraju i zza granicy. Niestety widok walących się stropów oraz wzmocnień i uzupełnień murów wykonanych z pustaków z gazobetonu oraz kawałków szkła powbijanego w neogotyckie mury (było nadal w grudniu 2008), połączony z widokiem wychudzonych i poranionych psów rzucających się na suchy chleb, który litościwie dają im turyści ... wzbudza oburzenie i daje świadectwo nie tylko o braku gospodarności lub bezmyślności lokalnych gospodarzy ale o ich totalnej znieczulicy na cierpienie psów spowodowane okrucieństwem dzierżawcy.

W świetle przebiegu wydarzeń zastanawia mnie wypowiedź dzierżawcy zamku, który dał mi do zrozumienia, że nie obawia się konsekwencji ze strony Prokuratury Rejonowej z tytułu nieprzestrzegania zakazów wydanych przez PINB, gdyż jak powiedział uśmiechając się znacząco cyt.: „Prokurator bawi u mnie na Sylwestra”.

5. W sprawie o przetrzymywanie psa przez 2 lata, w zamkniętej, ciemnej komórce:

Nasze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z 4.4.09 – sygnatura Ds. 739/09.

Dochodzenie umorzono „wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”.

Komentarz:

Pies przetrzymywany był, przez wiele miesięcy w nieludzkich warunkach, tj. w ciasnej i ciemnej komórce, bez okien; we własnym moczu i kale, bez możliwości wybiegania się, (nigdy nie wyprowadzany na spacery); dla którego jedyną „rozrywką” było wystawianie głowy przez dziurę w drzwiach komórki. Stanowi to rażący przykład znęcania się nad psem, ze szczególnym okrucieństwem (zał.: zdjęcie nr 2 i 2 bis).

Właściciel całkowicie obojętnie patrzył na cierpienie zwierzęcia, które stawało się coraz to bardziej agresywne (co jest całkowicie zrozumiałe). Pies nie był szczepiony ani odrobaczany, ani odpchlany. Przesłana do akt sprawy dokumentacja zdjęciowa mówi sama za siebie. Widok psiej głowy wystawiony przez dziurę w komórce, która to komórka znajduje się w graciarni (śmietnisku) z dala od kontaktu z człowiekiem i normalnych światem, nie wymaga dodatkowego komentarza. Dla każdego człowieka posiadającego choć odrobinę wrażliwości, jasnym i oczywistym jest, że trzymanie żywej istoty w takich warunkach jest wprost niewyobrażalne.

Fundacja interweniowała na policji i w urzędzie gminy aby pies został odebrany właścicielowi i aby udzielono mu pomocy. Jedyną reakcją na naszą interwencję było przeprowadzenie eutanazji. Nikt nie próbował psu pomóc, ale został usunięty jak śmieć; przy bezdusznej współpracy gminy. Właściciel złamał szereg przepisów, zawartych w art. 6 ust. 2 Ustawy o Ochronie Zw. co jest równoznaczne ze znęcaniem się nad zwierzęciem i nie wymaga specjalnego dowodzenia. Takie postępowanie ze zwierzęciem winno być ścigane z urzędu oraz surowo ukarane.

Ponadto, moim zdaniem, dochodzenie Prokuratury Rejonowej nie zostało przeprowadzone należycie, gdyż nie zostałam przesłuchana, jako naoczny świadek znęcania się nad psem. Widziałam jak pies z trudem przepychał głowę przez ciasną dziurę w desce ... widziałam jego cierpiące oczy ...

Niestety, Prokurator Rejonowy w Ząbkowicach Śl. nie widzi w tym wszystkim nic zdrożnego.

B) 1. Ponadto, o kompetencjach organów ścigania ścigania świadczy to, że:

a. W dochodzeniach o zaniedbania i powodowanie zagrożenia przez Wójta gminy, Prok. Rejonowy miesza sygnatury. Początkowo jest: Ds 88/09 (zaniedbania) i Ds 89/09 (zagrożenie). Potem obie sprawy są złożone w jedną bez podania nowej sygnatury. Potem pojawia się nowa sygnatura Ds 1748/08 ale wyłącznie odnośnie zaniedbania (co być nie może bo sprawa jest z roku 2009), a potem znowu jest odnośnik tylko do sygnatury Ds 88/09 jako sygnatury obu spraw.

b. W Postanowieniu o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie o znęcanie się nad psem przetrzymywanym w komórce; K. P. Kamieniec Ząbkowicki i Prokurator Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich powołują się na nieistniejący przepis – czyli na art. 35 ust. 1 pkt 6 – Ustawy o Ochronie Zwierząt.

c. W Postanowieniu o umorzeniu dochodzenia w tej samej sprawie w/w organa powołują się na nieistniejący (uchylony) paragraf 2 art. 306 KPK informując w pouczeniu o przysługującym podejrzanemu prawie do złożenia zażalenia.

2. Informacje końcowe:

a/ W powyższym zestawieniu nie podaję sprawy o pogryzienie przez psa zręcznie wymanewrowanej przez Policję z Kamieńca Ząbkowickiego tak, że została umorzona oraz pogmatwanej sprawy znalezienia zwłok psich wokół zamku (sygnatura 1Ds. 2183/08 i 1Ds 133/09), która umarła śmiercią naturalną (mimo pozytywnych wysiłków ze strony Prok. Okręgowej) w trakcie odbijania jej w tą i z powrotem między Prokuraturą Rejonową z Ząbkowicach Śl. a Prokuraturą Rejonową w Dzierżoniowie. Procedury, które toczyły się w związku z tymi sprawami są tak zamotane, że nie sposób opisać je pokrótce.

b/ Niewątpliwie pozytywną rzeczą jest fakt istnienia statusu oskarżyciela posiłkowego w naszym systemie prawnym. Wiąże się to jednak z niedopuszczalnymi praktykami Prokuratorów prowadzących sprawy (uwaga: nie odnosi się to z pewnością do wszystkich Prokuratorów; omawiam wyłącznie sprawy, o których wiem z własnego doświadczenia).

Prokurator prowadzący sprawę albo nie pojawia się w Sądzie; albo pojawia się nieprzygotowany i w ogóle nie uczestniczy w rozprawie; albo pojawia się coraz to inny jego zastępca nie znający sprawy więc też nie uczestniczy w rozprawie. Cała procedura prawna związana z rozprawą, zadawaniem pytań bądź protestem przeciwko nieprawidłowościom zadawanych przez obronę pytań .. itp spada na barki oskarżyciela posiłkowego, czyli w przypadkach o znęcanie na nas, przedstawicielach organizacji społecznych. My nie jesteśmy prawnikami więc istnieje ogromne ryzyko, że sprawa nie zostanie w odpowiedni sposób przeprowadzona tak aby stało się zadość sprawiedliwości bo popełniamy z pewnością wiele błędów proceduralnych jako laicy.

 

3smigelski

(Elżbieta Smigielski

Asystent Społeczny Posła na Sejm RP, Jakuba Szulca

i Prezes Zarządu Fundacji Ochrony Zwierząt

i Ochrony Polskiego Dziedzictwa Przyrodniczego

„Mrunio”)